"Pobraliśmy się mając zaledwie 22 lata. Bardzo się kochaliśmy. On był takim szczęśliwym człowiekiem. Bardzo rzadko bywały między nami kłótnie. Postanowiliśmy zamieszkać w małym domku na wsi. mieliśmy duże podwórko, a codziennie wieczorami chodziliśmy na spacery. I tak mijały lata. 40 lat razem... Wyobrażasz to sobie ? 40 lat byliśmy razem. Pewnego dnia, jak zwykle spędziliśmy cudowny dzień. Poszliśmy razem na romantyczny spacer. Nieźle to musiało wyglądać. Staruchy 62-letnie trzymające sie za ręce. Było to cudowne. Powiedział mi wtedy, że bardzo mnie kocha. Wróciliśmy do domu, bo było już późno i poszliśmy spać z uśmiechem na ustach. jak zwykle obudziłam się rano ok. godz.10. zdziwiłam się bo jego już nie było. Pomyślałam, że pewnie poszedł do sklepu. wyszłam przed nasz domek i ujrzałam go. jak wisi na drzewie. Sznur mocno owinięty na szyi.Nieżywy."
ROUS