poniedziałek, 23 czerwca 2014

Niedawno miałam adoratora
Bardzo się przywiązałam do niego.
Był wredny na swój sposób, miły, zabawny, wrażliwy 
i uparty.
Znakomicie kłamał. często dawałam się nabrać na jego gierki
Lecz nie zawsze.
Bardzo podobało mi się w nim to,
że potrafił mnie rozbawić.
Rozśmieszyć swoim byciem.
Wieczorem leżałam koło niego wtulona
Bo było zimno na dworze. 
A tylko wieczorami mogłam się z nim spotykać
Gdyż mam bardzo ciekawą rodzinę i przyjaciół.
To miało być moje. Tylko moje.
Wszystko było idealne..
Ale bajka zawsze się kończy. ;c
R.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz